| „KRAKUS” LAUREATEM KONKURSU(posłuchaj mp3) |
|
|
|
| Wpisany przez Krzysztof Czajka | |||
| Czwartek, 21 Styczeń 2010 09:54 | |||
|
Z początkiem roku Nowa Ruda dołączyła do miast, które wśród swoich insygniów -posiadają hejnał. Wzorem największych miast jak Kraków, Poznań czy Wrocław; z inicjatywy poszczególnych radnych- burmistrz Tomasz Kiliński ogłosił "Konkurs na hejnał miasta Nowej Rudy". Założeniem było wyłonienie utworu, który poprzez swój zapis nutowy, charakter a także kompozycję- najbardziej wpisuje się w historię i specyfikę miasta. Regulaminowo hejnał powinien być kompozycją własną, nigdzie dotąd nie publikowaną, z przeznaczeniem na trąbkę solo. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów. Ponad 20 osób przedstawiło swoje propozycje, przesyłając średnio dwa utwory. Wieść o poszukiwaniu hejnału dla "grodu nad Włodzicą", dotarła także poza granice państwa, skąd odnotowaliśmy zgłoszenie. Komisja konkursowa przy akceptacji radnych miasta, wskazała zwycięzcę- którym został Pan Krzysztof Cyran z Krakowa. Utwór godło"Dwa Kamienie" w swojej kompozycji posiada znamiona historyczne naszego regionu, kojarzony jest z tak mocno zakorzenionymi tradycjami górniczymi Nowej Rudy. Z początkiem roku skontaktowaliśmy się z autorem noworudzkiego hejnału, żeby serdecznie pogratulować i przybliżyć postać Pana Krzysztofa mieszkańcom miasta. O rodzinie, wykształceniu muzycznym i swoich korzeniach opowiada "krakus", który na stałe wpisał się w historię naszego miasta.
Przede wszystkim serdecznie gratuluję wygranej i zaistnienia na stałe w kronikach miasta? Bardzo dziękuję, jest to dla mnie wyróżnienie, o którym myślałem ale się nie spodziewałem. Tym bardziej się cieszę. DziękujeProszę przybliżyć mieszkańcom swoją osobę, czym Pan zajmuje się zawodowo, przygotowanie muzyczne- kim jest Krzysztof Cyran? Urodziłem się w 1973 r. w Krakowie. Muzyką zajmuję się zawodowo. Ukończyłem krakowską Akademię Muzyczną na dwóch kierunkach – gitara klasyczna i teoria muzyki. Obecnie działam jako gitarzysta, pedagog, kompozytor i dziennikarz muzyczny. Oprócz projektów na gitarę solo gram m.in. w zespole Basi Stępniak-Wilk, współpracuję z portalem www.polskamuza.pl i prowadzę klasę gitary w prywatnej szkole muzycznej. Komponuję raczej dla siebie, choć regularnie i od dawna.Czy był Pan kiedyś w Nowej Rudzie? Z Nową Rudą jestem związany...osobiście. Urodziła się tam moja żona Adrianna, szwagier Mateusz oraz teść Jerzy, który spędził tam prawie czterdzieści lat, mając na koncie również pracę we władzach miasta. Koleje losu sprawiły, że rodzina żony przeprowadziła się do Małopolski, zachowując jednak miasto młodości we wdzięcznej pamięci. Czyli nie jest Panu obce nasze miasto. Jakieś spostrzeżenia, refleksje człowieka z „zewnątrz”, wspomnienia? Rok po ślubie Adrianna zorganizowała „podróż sentymentalną”. Zwiedziliśmy Nową Rudę i całą Kotlinę Kłodzką. W pamięci pozostała kamienica, w której mała Ada spędziła dzieciństwo, piękny Rynek, zadziwiający ogromem kościół św. Mikołaja i urocze uliczki pnące się w górę i w dół (a ja bardzo lubię miasta „wielopoziomowe”). Obowiązkowo zwiedziliśmy również kopalnię i kilka podziemnych twierdz w okolicy (Osówka, Walim). Wrażenia niezapomniane... Jak dowiedział się Pan o naszym konkursie? O konkursie dowiedziałem się z ogłoszenia na naszej Akademii Muzycznej. Żona – również muzyk – zauważyła je i przypilnowała, żebym wszystko wysłał na czas. Czy brał Pan już udział w podobnych konkursach- jak tak to z jakim skutkiem?Brałem udział w różnych konkursach, ale pierwszy raz udało mi się zwyciężyć w konkursie kompozytorskim. Bardzo, bardzo się cieszę . Otrzymaliśmy mnóstwo propozycji muzycznych. Niektóre z nich nie spełniały wymogów regulaminowych, inne były za długie, lub po prostu nie "czuć" było w nich Nowej Rudy. Jak znalazł Pan “złoty środek” I uderzył w odpowiednią “strunę”? Recepta na sukces? Starałem się napisać „od serca”, pamiętając, że kompozycja ma być hejnałem, a nie każda melodia spełnia te wymogi. Musi być prosta, zwięzła, ale nie może być też za krótka - musi zajmować pewną przestrzeń. Tym razem się udało. Konsultowałem się także z zawodowym trębaczem. No i chyba pomogło „natchnienie” przekazane przez rdzennych noworudzian – Żonę Adę i Tatę Jerzego, którym szczególnie chciałbym ów hejnał zadedykować.W imieniu władz miasta Nowej Rudy chciałem jeszcze raz pogratulować I życzyć kolejnych sukcesów muzyczno-zawodowych. Zapewne przy kolejnej wizycie w naszym mieście, będzie okazja posłuchać znajomą kompozycję, rozbrzmiewającą z wieży ratusza.
Krzysztof Cyran
|
|||
| Zmieniony: Piątek, 22 Styczeń 2010 10:57 |



















